Strona główna---->Aktualności---->Media o służbach---->Wszystkie doniesienia medialne---->Kwaśniewski nominował  pacyfikatora

„Gazeta Polska”, 7 kwietnia 2004 r.

 

Kwaśniewski nominował  pacyfikatora

 

Wysocy funkcjonariusze ABW Paweł Pruszyński i Maciej Hunia dostali nominacje generalskie. Generałem nie został Mieczysław Tarnowski, choć w ABW przygotowano również wniosek o jego nominację.

        Paweł Pruszyński, były esbek i pacyfikator strajków przeciwko stanowi wojennemu, dostał 5 kwietnia nominację generalską z rąk Aleksandra Kwaśniewskiego. Drugim generałem w ABW  został Maciej Hunia, szef kontrwywiadu.

Likwidator UOP obszedł się smakiem

         Bez nominacji pozostaje natomiast Mieczysław Tarnowski, jedyny z zastępców szefa ABW Andrzeja Barcikowskiego, który był wiceszefem Urzędu Ochrony Państwa w czasach Zbigniewa Nowka. Awans Tarnowskiego na generała zapowiedział następca Nowka Zbigniew Siemiątkowski na odprawie kadry kierowniczej w Magdalence. Tarnowski nie tylko nie został usunięty, choć w tym czasie pozbyto się większości ekipy Nowka, ale przeciwnie – ustanowiono go likwidatorem UOP. O wzajemnym zaufaniu obu panów świadczy to, że mieli wspólny sekretariat. Jak wynika z wywiadu, jakiego udzielił Siemiątkowski „GP” w 2002 r. (Barcikowski potwierdził to w wywiadzie telewizyjnym), to Tarnowski przygotowywał listy funkcjonariuszy, których zwolniono podczas likwidacji Urzędu. Teraz NSA kwestionuje te decyzje jako niezgodne z prawem.

        Tarnowski przyszedł  do UOP w 1990 roku z wojska. W ostatnich latach nadzorował piony techniczne oraz bezpieczeństwa łączności. Prawdopodobnie ze względu na bliską znajomość z szefem węgierskich służb specjalnych Ferencem Todthem optował za tym, by umowę dotyczącą produkcji dowodów osobistych nasze MSWiA podpisano z węgierską firmą Multipolaris.

        Pruszyński to zaufany  Leszka Millera i Mariusza Łapińskiego. To jego odwiedzali w siedzibie ABW przy Rakowieckiej zarówno Łapiński, jak i Naumann – bohaterowie afery lekowej. Pruszyński należał do PZPR. Pracę w WUSW zaczął w 1977 roku, po technikum włókienniczym. Od 1980 r. uczył się w wyższej szkole im. F. Dzierżyńskiego w Legionowie. Po 13 grudnia 1981 brał bezpośredni udział w pacyfikowaniu strajków oraz w rozbijaniu demonstracji organizowanych  w Warszawie. Był za to wielokrotnie wyróżniany nagrodami pieniężnymi.

        W czasach rządów SLD-PSL Pruszyński pełnił funkcję szefa łódzkiej delegatury UOP. Gdy w 2000 r. „Życie” podało, że po przegranych przez SLD w 1997 roku wyborach Pruszyński oferował Millerowi wykorzystanie materiałów SB, bohater artykułu oddał sprawę do sądu. Po odejściu z UOP były esbek zajął się karierą samorządową, a w 1999 roku zapisał się do SLD. Był przewodniczącym klubu radnych SLD sejmiku województwa łódzkiego. Został wiceszefem ABW mimo zapowiedzi liderów Sojuszu o apolityczności służb specjalnych.

Skandal w MSZ 

         Uroczystość wręczenia nominacji odbyła się, co podkreślano, w przeddzień „Święta ABW” (faktycznie jest to rocznica powołania UOP). Choć ABW i tak nie ma czego świętować, bo większość największych afer wykrywa w ostatnim czasie prasa, tego dnia opozycja otrzymała jeszcze jeden dowód  n i e k o m p e t e n c j i  Agencji. Z Ministerstwa Spraw Zagranicznych zniknęło 12 twardych dysków komputerowych, zawierających tajne dane MSZ (kody, raporty, notatki, listy, itp.) z ostatnich 12 lat. Tego typu dane powinny znajdować się pod szczególną pieczą pełnomocnika ochrony informacji niejawnych, podlegającego ABW.

        Po ujawnieniu skandalu minister Włodzimierz Cimoszewicz podał się do dymisji. Premier nie przyjął jej.

 

                                                                       Anita Gargas