Strona główna---->Aktualności---->Media o służbach---->Wszystkie doniesienia medialne---->10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH NALEŻY ROZWIĄZAĆ WSI

Gazeta Polska, 25.02.2004 r.

 

10 POWODÓW, DLA KTÓRYCH NALEŻY ROZWIĄZAĆ WSI

 

Po wybuchu sprawy Ostrowski Arms politycy opozycji coraz głośniej mówią o konieczności rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych. Pomysł opcji zerowej w służbach specjalnych, jako jedyny sposób ich uzdrowienia, nie jest nowy. O ile w cywilnych specsłużbach przeprowadzono przynajmniej kaleką weryfikację, o tyle PRL – owską wojskówkę ominęły tego rodzaju “niedogodności”.

 

Główne powody przemawiające za opcją zerową w WSI nie zmieniają się od lat.

·         Brak weryfikacji. Oficerów PRL - owskich wojskowych służb specjalnych nie poddano żadnej weryfikacji, choć szkoleni byli wyłącznie w szkołach GRU i KGB. Zaufanych oficerów wysłano do Moskwy na indywidualne szkolenie w GRU nawet już po “okrągłym stole”. Jeden z uczestników tego elitarnego kursu jest dziś generałem, a jego nazwisko znane jest z pierwszych stron gazet.

  • Nasycenie WSI moskiewskimi szpiegami. W ostatnich latach zdemaskowano w WSI czterech rosyjskich szpiegów. W grudniu złapano piątego, który sam zgłosił się do Rosjan z ofertą współpracy. Sprawa – co też kompromituje specsłużby – natychmiast przeciekła do mediów. Ujawnienie uniemożliwiło wykorzystanie przyłapanego do gry operacyjnej.

  • Związki z FOZZ. Do dziś wysoko w wywiadzie WSI ulokowany jest płk Ł., oficer prowadzący współpracownika wywiadu wojskowego Grzegorza Żemka, dyrektora FOZZ. Żemek zasilał pieniędzmi FOZZ raczkujący, założony przez zaufanych towarzyszy BIG Bank. Współpracownikiem Żemka był mjr Jerzy Klemba, wspólnik Janusza Pineiry. Z FOZZ związany był także płk Zenon Klamecki. Po wyjściu sprawy na jaw w 2001 roku Klamecki został prewencyjnie odsunięty ze stanowiska. Wrócił po objęciu szefostwa WSI przez Marka Dukaczewskiego.

  • Udział w przemycie broni. Nielegalnym handlem krajami objętymi embargiem ONZ, z terrorystami arabskimi (Monzer Al. Kassar) i mafią rosyjską zajmowano się za wiedzą, a czasem i przyzwoleniem kolejnych szefów WSI: Izydorczyka, Malejczyka i Głowackiego. Trwa śledztwo, kto przywłaszczył prowizję z transakcji związanych z handlem bronią.

  • Okłamanie premiera. W 1996 roku, po wpadce jednego z nielegalnych transportów broni, kierownictwo WSI zapewniło premiera Włodzimierza Cimoszewicza, że WSI nie ma związków z przemytem. Urzędowi Ochrony Państwa, który na polecenie szefa rządu badał sprawę, odmówiono udzielenia informacji.

  • Niepoddawanie się kontroli. Z wojskówką nie radzą sobie kolejni ministrowie obrony narodowej (Piotr Kołodziejczyk przyznał, że wręcz utracił kontrolę nad WSI). Lech Kaczyński, szef BBN w 1991 roku, próbę rozsadzenia starych układów w WSI przypłacił całkowitą izolacją.

W znikomym stopniu kontrolę parlamentarną nad WSI sprawuje sejmowa komisja ds. służb specjalnych.

Do tego spisu WSI dodały w ostatnich latach argumenty nowe wzmacniające tylko już wymienione.

·         Niezdolność do zapobiegania nielegalnemu obrotowi bronią. Szef WSI Marek Dukaczewski nie podjął żadnych kroków prawnych, gdy wyszło na jaw, iż firma Ostrowski Arms, która wchodzi w skład konsorcjum Nour – zwycięzcy w przetargu na dostawy broni i sprzętu wojskowego do Iraku – nie ma koncesji na obrót specjalny z zagranicą. Przeciwnie, początkowo twierdził, że Ostrowski Arms nie łamie prawa, uczestnicząc w konsorcjum. Kierownictwo WSI nie potrafi wyjaśnić, jak mała firma dostała się do Nour.

  • Udział w rozgrywkach politycznych. Podczas kampanii wyborczej w 2001r. TVP wyemitowała uderzający w liderów PiS film “Dramat w trzech aktach”, w którym ścigani listami gończymi Janusz Pineiro i były oficer wojskowych służb Jerzy Klemba opowiadali o rzekomym finansowaniu PC ze środków FOZZ.

Po objęciu rządów przez SLD i usunięciu dotychczasowego szefostwa WSI z gen. Tadeuszem Rusakiem na czele, dziewięciu oficerów zgłosiło do prokuratury zawiadomienia, że byli zmuszani do składania zeznań obciążających poprzednich przełożonych.

Zeznania wymusiła na oficerach wewnętrzna komisja WSI, kierowana przez Jana M. Oczkowskiego. W 2000 roku prowadzono przeciwko niemu postępowanie o udostępnienie dokumentów WSI niepowołanym osobom.

·         Wykorzystywanie działań operacyjnych do załatwiania prywatnych interesów. Szkoły wyższe w Rykach i Brzegu były założone i prowadzone przez czynnych oficerów WSI, powiązanych z politykami SLD. Oficerowie załatwiali między sobą porachunki przy pomocy działań operacyjnych. Jednym z negatywnych bohaterów afery jest wymieniony Oczkowski.

  • Odmowa wglądu w archiwa z okresu PRL. Tak było w czasie rządu Jana Olszewskiego . Konflikt z kierownictwem WSI minister obrony Jan Parys przypłacił dymisją. Tadeuszowi Rusakowi, szefowi WSI za rządów Buzka, który przekazał archiwa do IPN, ekipa Dukaczewskiego usiłowała z tego powodu postawić zarzut prokuratorski.

Prekursorzy opcji zerowej

Argumenty za opcją zerową w służbach specjalnych w usystematyzowany sposób przedstawili w 1997 roku członkowie zespołu ds. reformy służb specjalnych skupieni przy AWS. W zespole pracowali m.in. Wojciech Szarama (b. szef delegatury UOP w Katowicach); Piotr Woyciechowski, Antoni Podolski i Paweł Lechowicz (b. członkowie Wydziału Studiów przy MSW, w którym przygotowano lustrację z 1992 roku) oraz Marek Kempski, szef śląskiej Solidarności.

Po wygranych przez AWS wyborach parlamentarnych zespół zaapelował o powołanie nadzwyczajnej komisji śledczej. która zbadałaby nielegalne działania WSI i UOP w latach 1990 – 97 oraz wyjaśniłaby ich rolę w takich aferach jak: dopuszczenie do powstania partii politycznej finansowanej przez KPZR; udział w aferach FOZZ i Art.-B; udział w nielegalnym handlu bronią; udział w obaleniu rządu Waldemara Pawlaka w 1995 roku; prowadzenie działań operacyjnych przeciwko opozycji; nielegalne operacje giełdowe prowadzone przez UOP itp.

Sprawa nadzwyczajnej komisji spaliła na panewce. Rząd Jerzego Buzka odrzucił projekt opcji zerowej nawet w odniesieniu do WSI.

*******

Politycy SLD doceniają zasługi WSI dla swojej formacji. Po wyborach w 2001 roku Sojusz, który wcześniej zapowiadał szumnie reformę służb specjalnych, ograniczył się do likwidacji Urzędu Ochrony Państwa, bardzo chwalonego za kadencji płk. Zbigniewa Nowka przez NATO. Targane skandalami WSI oszczędzono.

ANITA GARGAS