Strona główna---->Aktualności---->Media o służbach---->Wszystkie doniesienia medialne---->Szpiedzy w rajtuzach

„Życie Warszawy”, 17.03.2004

 

Szpiedzy w rajtuzach

Jak ma wyglądać polski James Bond



Granatowy beret, zielone skarpety, beżowe rajtuzy i czarne rękawiczki - tak mają wyglądać polscy szpiedzy. W kreatora mody agentów wcielił się premier Miller.


W Wielkiej Brytanii szpiegami nie mogą być osoby powyżej 180 cm wzrostu. Wysocy wyróżniają się z tłumu, a tajniacy powinni się w niego wtapiać. W Polsce najwyraźniej obraliśmy inną strategię. Premier wydał rozporządzenie określające umundurowanie funkcjonariuszy agencji wywiadu. Wynika z niego, że nasi tajniacy wręcz muszą się wyróżniać. Premier podkreślił bowiem, że "umundurowanie jest prawnie zastrzeżone i może być noszone wyłącznie przez funkcjonariuszy".


W co się zatem ubierać, żeby nie być posądzonym o podszywanie się pod tajniaka? Służbowy strój składa się z kurtki, bluzy, spodni, swetra, krawata, szalika, skarpet - koloru zielonego, ciemnogranatowego beretu, koszuli koloru khaki, beżowych rajstop, czarnych butów i pasa. Jeśli podczas święta narodowego ktoś zobaczy na przystanku autobusowym osobę ubraną w zielone: czapkę, kurtkę, spodnie, szalik i skarpety, do tego białą koszulę, czarne rękawiczki i matowosrebrny sznur - może prosić o wspólne zdjęcie. Wujek w Stanach zzielenieje z zazdrości. Na pewno nie ma fotografii z funkcjonariuszem wywiadu w stroju wyjściowym.


Rozporządzenie jest niezwykle szczegółowe. Określa nie tylko kolory strojów, ale także zestawy na poszczególne pory roku, precyzuje, że pelerynę należy nosić w czasie opadów, podaje, jak długo powinno się korzystać z czapki czy kalesonów, a także informuje, jakie obowiązują normy materiału na uszycie "przedmiotów wchodzących w skład umundurowania".

W rozporządzeniu jest wszystko jak w wierszyku, nawet słoń z trąbami dwiema i tylko... mundurów tych nie ma. - Nie nosimy mundurów. Rozporządzenie powstało po to, aby obliczyć tzw. mundurówkę - wyjaśnia Andrzej Antecki z gabinetu szefa Agencji Wywiadu. Pewnie dlatego w przepisach przejściowych znalazł się zapis: "funkcjonariusze mogą nosić dotychczasowe umundurowanie do wyczerpania jego zapasów".




 

RAFAŁ PLEŚNIAK