Strona główna---->Aktualności---->Media o służbach---->Wszystkie doniesienia medialne---->Są równi i równiejsi

„Życie”, 11.09.2004r.

 

Są równi i równiejsi


Komisja ds. służb specjalnych o działaniach Wiesława Huszczy

Zdaniem Konstantego Midowicza, członka sejmowej komisji ds. służb specjalnych działalność gospodarczą Wiesława Huszczy, byłego skarbnika SdRP i SLD, polegała w zdecydowanej większości większości przypadków na wyłudzeniach i malwersacjach finansowych. - Huszczy udało się wyprowadzić gigantyczne kwoty z wielu spółek, w tym ze spółek z udziałem skarbu państwa - powiedział "Życiu" Miodowicz. - Czynił to i czyni dalej bezkarnie. Dodał, że jest on "ilustracją Orwellowskiej zasady, że są równi i równiejsi w naszym państwie".

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych rozpoczęła badanie działalności gospodarczej Huszczy w marcu tego roku. Przesłuchała między innymi szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzeja Barcikowskiego. Do dzisiaj nie zakończyła swoich prac. członkowie komisji twierdzili wiosną, że sprawa będzie na pewno kontynuowana.

O Huszczy zrobiło się głośno na przełomie lat 90-tych i 90-tych poprzedniej dekady przy okazji moskiewskiej pożyczki KPZR dla Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Sprawa ta była przedmiotem śledztwa umorzonego ostatecznie przez ministra sprawiedliwości Jerzego Jaskiernię. W latach 90- tych Huszcza zniknął on ze sceny politycznej. Do życia publicznego wrócił w zeszłym roku. Media opisały jego udział w aferze "jednorękich bandytów". Huszcza miał być pośrednikiem między politykami SLD a środowiskiem hazardowym.

Poseł PiS Zbigniew Ziobro zażądał w styczniu tego roku, by szef ABW poinformował o działalności Huszczy. Barcikowski odpowiedział, że informacje może przedstawić komisji ds. służb specjalnych, co później uczynił.

Jak powiedział "Życiu" członek komisji Robert Strąk, ABW potwierdziło, że Huszcza posługuje się różnymi znajomościami z politykami, wyimaginowanymi znajomościami w establishmencie, powołuje się na zbieżność nazwisk z bardzo znanym generałem, aby uwiarygodnić swoją pozycję menadżera i biznesmena. - Z zeznań szefa ABW wynikało, że agencja wiedziała o tym, iż Huszcza dokonuje pewnych manipulacji finansowych - powiedział nam poseł LPR. - Nie potrafiono mu jednak udowodnić żadnego przestępstwa z kodeksu karnego.

Miodowicz powiedział "Życiu", że dwukrotnie zwracał uwagę przewodniczącemu komisji Józefowi Gruszce o potrzebie powrotu do problemu, zwłaszcza, że "szef ABW obiecał udzielić kolejnych informacji". Miodowicz ma nadzieję, że do tej sprawy komisji uda się do tej sprawy wrócić, jak najszybciej powrócić.

O sprawę Huszczy miał się też upomnieć na czwartkowym posiedzeniu komisji inny jej członek Zbigniew Wassermann. Powiedział on nam, że ta sprawa "czeka na swój czas". Ten czas nie nastąpił jednak w ubiegły czwartek, ze względu na dwie inne ważne sprawy. Chodzi o sprawę dwóch dzikich lustracji: byłego wiceszefa ABW Mieczysława Tarnowskiego oraz premiera Marka Belki. Na posiedzeniu komisja przegłosowała, że w sprawie Tarnowskiego złoży zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Marka Dukaczewskiego, szefa WSI i Jerzego Szmajdzińskiego, ministra obrony.

ŁUKASZ ZALEWSKI