Strona główna---->Aktualności---->Media o służbach---->Wszystkie doniesienia medialne---->BARCIKOWSKI NIE MIDAS

Gazeta Wyborcza, 23.12.2003 r.

 

BARCIKOWSKI NIE MIDAS

 

Jarosław Kurski

Najpierw służby podległe Andrzejowi Barcikowskiemu zlikwidowały “siatkę” złożoną z dwóch groźnych przestępców – oficerów ABW. Mieli wynosić z Agencji tajemnice, do czego ich podżegał Jacek Kalas, akurat ten kontroler NIK, który badał nadużycia w raporcie otwarcia rządu Millera.

Potem trójkę groźnych przestępców sąd kazał zwolnić z aresztu, co już rodziło wątpliwości, czy słuszne są stawiane im zarzuty. Ale Barcikowski nadal dowodził, że jego dzielne służby “zidentyfikowały zorganizowane przecieki informacji niejawnych”, a zatrzymani funkcjonariusze przekazywali Jackowi K. informacje dotyczące bieżącego funkcjonowania ABW”. Oskarżał też “Gazetę”, że robi z przestępcy bohatera.

Teraz prokurator umorzył sprawę jednego z oficerów ABW. “Siatka”, którą namierzyły hufce ABW, skurczyła się więc do jednego ogniwa i Kalasa. Barcikowskiemu nie psuje to samopoczucia. “Trybunie” mówi, że choć prokuratura przestępstwa nie widzi, “zarzuty nie wzięły się z powietrza”.

Minister Barcikowski jest jak król Midas, tyle że na odwrót. Lepiej, żeby się niczego nie dotykał.